Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           
Trafri Sztuka - Logo


Śmierć przed wigilią
Wpisał: Barbara Kaźmierczak   
05.12.2008.

„Ludzie mają ogromną świadomość swojego istnienia. Uważam, że odnoszę artystyczny sukces, kiedy prowokuję do egzystencjalnych rozterek chcę przeniknąć przez ludzką maskę i zmusić do niepokoju.” Roger Allen

Roger Allen to znany talent fotograficzny. Nagradzany zarówno za działalność w fotografii dziennikarskiej jak i artystycznej. Swoją karierę rozpoczął od zdjęć dokumentujących przeciwników wojny w Wietnamie. Po przeprowadzce do RPA (gdzie do teraz mieszka) uwieczniał na kliszach życie tamtejszych mieszkańców wiosek. Stopniowo zaczął porzucać metodę fotoreporterską na rzecz inscenizacji. Właśnie twory tego drugiego okresu twórczości możemy zobaczyć na retrospektywnej wystawie w BWA pt. „Smutek śmierci”.

Prezentowane czarno – białe dzieła są zróżnicowane a jednocześnie ukierunkowane jednotorowo. Wyziera z nich smutek, nostalgia i brzydota. Ta ostatnia objawia się w postaci zniszczonych, dziwnych, zaniedbanych ludzi, odrapanych, zimnych, zrujnowanych i pustych wnętrz, a także grze kontrastów: brzydkie-ładne, młode-stare, czyste-brudne.

Ważną częścią ekspozycji są portrety. Wydają się być naturalne, nieustawiane, ale przy okazji werystyczne, ich bohaterowie często występują w towarzystwie zwierząt. Widoczna jest też seria zdjęć uwypuklających samotność Przedstawia ona leżącego człowieka pośród kilku zwyczajnych rzeczy. Tylko, że on zdaje się nie żyć zupełnie jak te przedmioty.

Uczuciami towarzyszącymi odwiedzającym wystawę są szok i wstręt; np. przy zdjęciu dziecka z głową schowaną między kolanami i pod koszulką, ale na pierwszy rzut oka wyglądającego jakby w ogóle tej głowy nie miał. Czy też jedna z fotografii, na której nowonarodzony szczeniak, którego główka i drobne ciało wyglądają spomiędzy wykrzywionych, jakieś dwa razy większych od niego, oblepionych ziemią stóp ludzkich.

Kolejnym powtarzającym się motywem jest złota rybka. Witalny znak życzeń, marzeń (spełnionych), ogólnego szczęścia. U Allena ten symbol leży martwy na talerzu lub ostatnie chwile życia spędza w umywalce napełnionej wodą, ale nie zatkanej korkiem.

Całość ekspozycji budzi mieszane uczucia. Jest bardzo poruszająca, ponieważ przebywanie wśród takiego nagromadzenia niedoskonałości i ohydy tego świata, rodzi co najmniej poczucie dyskomfortu. Sprzyja zadumie, ale raczej nie osobom szczególnie wrażliwym na wizualną przemoc i cierpienie, bo te często nie potrafią dłużej patrzeć na przedstawione prace. Oczywiście dziełom tym nie można odmówić celności , nowatorskości oraz intrygujących treści (w akompaniamencie prostych tytułów), ale udając się na ekspozycję należy pamiętać o dużym ładunku emocjonalnym, jaki niesie.

„Smutek śmierci” budzi egzystencjalne myśli i uśpiony niepokój. Nakazuje spojrzeć w ciemny kąt, do którego nie zwykliśmy zaglądać. Jest doskonałym kontrapunktem dla wszechobecnego Mikołaja i brzmiącej zewsząd „Jingle bells”.

Wystawa do obejrzenia do końca stycznia 2009r.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »