Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           
http://www.trafri.net/images/logo-teatr.jpg


Niewielka ilość mąki zakwaszonej - Rozmowa z Olą Rzepką z Grupy Rozczyny
Wpisał: Anna Mrozek   
13.12.2008.

Cztery sceny, między nimi piosenki. Temat: kłótnia. A raczej nie sama kłótnia, tylko stan głodu – stan „braku czegoś” i dyskomfort, który z tego powodu się rodzi. Próba porównania kłótni do sytuacji, w której głodny człowiek nie umie znaleźć sposobu ukojenia i nasycenia się, więc żeby poczuć się odrobinę lepiej, wpędza otoczenie w podobny stan.

Scenariusz: Katarzyna Nosowska, Lenon z Riczardsem, Szymki 2
Reżyseria: Marta Szymkiewicz, Maria Dąbrowska, Ola Rzepka
Scenografia: Grzegorz Skalski
Kostiumy: Marta Szymkiewicz, Maria Dąbrowska, Ola Rzepka
Muzyka: ludowa
Występują: Maria Dąbrowska, Marta Szymkiewicz, Ola Rzepka

Trafri: Na początek pytanie, które nasuwa się samo po przeczytaniu bądź usłyszeniu słowa „rozczyny”. Skąd taka nazwa?

Ola Rzepka: Ładnie brzmi i trafnie oddaje nasze zmagania – jako „rozczynianie, rozprawianie się czymś” i w drugim znaczeniu – jako rzeczownik w liczbie mnogiej - oznaczający „niewielką ilość mąki zakwaszonej, dodawanej do ciasta przeznaczonego do pieczenia, wywołujący fermentację”.

Jesteście trochę rozrzucone po Polsce. Jak na siebie trafiłyście i jak zrodził się pomysł stworzenia teatru?

Poznałyśmy się przez Jacka Szymkiewicza i pewnego razu po koncercie w Szczecinie zostałam zaproszona (ku mojej wielkiej uciesze) do tego projektu.

Dlaczego w ogóle teatr? Poza Rozczynami jesteś czynnym muzykiem. Nawet teraz gdy rozmawiamy jesteś w trakcie trasy koncertowej. Nie wystarcza Ci to? Co takiego przyciągającego jest w teatrze?

Do tej pory głównie zajmowałam się sztuką sceniczną i robiłam spektakle oparte na translacji języka muzyki na język obrazu (studia metody rytmiki polegające na interpretacji ruchowo-przestrzennej dzieła muzycznego), sztuką ciała/performance, itp. Ostatni rok sprawił, że bardziej udzielałam się jako muzyk, ale to czysty przypadek.
Przejdźmy do samego spektaklu. I tutaj znowu mamy do czynienia z interesującą nazwą.

Wyraz „głodnie” ma jakieś znaczenie czy jest po prostu chwytliwy i przyciąga wzrok na plakacie?

Tytuł integruje w sobie słowa takie jak „głód” i „kłótnie”. Tematem spektaklu jest kłótnia. A raczej nie sama kłótnia, tylko stan głodu – stan „braku czegoś” i dyskomfort, który z tego powodu się rodzi. Próba porównania kłótni do sytuacji, w której głodny człowiek nie potrafi znaleźć sposobu ukojenia i nasycenia się, więc żeby poczuć się odrobinę lepiej, wpędza otoczenie w podobny stan.

Jak powstały „Głodnie”?

Tradycyjną metodą prób i błędów z dużą ilością konfliktów i kłótni.

Przejdźmy do Waszego występu na Entrée. Denerwujecie się? A może jesteście już na tyle obyte z tekstem i ze sceną, że podchodzicie do wszystkiego ze spokojem?

Ja się denerwuję, bo kończę pracę godzinę przed rozpoczęciem spektaklu, więc jest to mało komfortowa sytuacja, żeby w godzinę wiarygodnie przeistoczyć się z pani nauczycielki w panią aktorkę. Nie wiem, czy dziewczyny się denerwują. Na pewno wszystkie się cieszymy, że podjęłyśmy próbę wskrzeszenia spektaklu, który ostatnio był grany w kwietniu b.r.

Gdy prezentowałyście „Głodnie” w Poznaniu wystąpił z Wami gościnnie Jacek Szymkiewicz znany przede wszystkim z Pogodna, ale również z solowego projektu Budyń i Sprawcy Rzepaku, który Ty również współtworzysz. Planujecie tego typu dodatkowe atrakcje na Entrée?

Małe sprostowanie – w Poznaniu to „Rozczyny” wystąpiły gościnnie z paroma piosenkami ze spektaklu przy okazji koncertu zespołu Budyń i Sprawcy Rzepaku, nie odwrotnie, natomiast atrakcji spodziewać się można raczej w cyrku lub domu handlowym albo w centrum rozrywki…

Widziałaś dotychczasowe występy Waszych konkurentów? Coś Ci się szczególnie podobało, utkwiło w pamięci? A może coś Cię zaskoczyło?

Postaram się ustosunkować do tego pytania po zakończeniu wszystkich prezentacji tej edycji projektu Entrée.

Nawiązując jeszcze do miejsca Twoich koleżanek z grupy. Myślałyście już jak to rozwiążecie w razie ewentualnej wygranej w Entrée? Wszak rezydencja odbywać się będzie tu, w Chorzowie.

Jak to się mawia: nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, bo będzie nam kulą u nogi.

Na zakończenie powiedz czego mogę Wam życzyć przed wtorkowym występem?

Zdrowia i żeby chińskie dzieci nie musiały tyle pracować.

Zmieniony ( 13.12.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »