Ostatnie recenzje teatralne
- Prócz miłości cóż ci mogę dać
- W imię Ojca
- Urodzone ofiary
- Samotni z wyboru
- Niedziela, święto miejskiej melancholii
- Szary teatru Momo
- Arcyśmieszny teatralny efekt przyjaźni polsko-słowackiej
- Swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę - sztuka po kaczmarsku
- Mirosław Neinert, czyli Feliks Rzepka, czyli Cyrano de Bergerac, czyli on!
- Będzie to piosenka o nas i komecie
Obserwatorium Artystyczne Entrée
- 30.09.08 - Teatr Momo "Szary"
- 30.10.08 - Tomasz Kontny i Piotr Zalewski "Maszynopis"
- 17.11.08 - Korina Kordova "Karolina", Filip Kosior "Tydzień"
- 16.12.08 - Rozczyny "Głodnie"
- Odwołane - Michał Stankiewicz "Krzesła"
- Wszystkie przedstawienia wystawione będą na Małej Scenie Teatru Rozrywki, a rozpoczynają się zawsze o godzinie 19:30
| Niewielka ilość mąki zakwaszonej - Rozmowa z Olą Rzepką z Grupy Rozczyny |
| Wpisał: Anna Mrozek | |
| 13.12.2008. | |
|
Cztery sceny, między nimi piosenki. Temat: kłótnia. A raczej nie sama kłótnia, tylko stan głodu – stan „braku czegoś” i dyskomfort, który z tego powodu się rodzi. Próba porównania kłótni do sytuacji, w której głodny człowiek nie umie znaleźć sposobu ukojenia i nasycenia się, więc żeby poczuć się odrobinę lepiej, wpędza otoczenie w podobny stan. Scenariusz: Katarzyna Nosowska, Lenon z Riczardsem, Szymki 2 Trafri: Na początek pytanie, które nasuwa się samo po przeczytaniu bądź usłyszeniu słowa „rozczyny”. Skąd taka nazwa? Ola Rzepka: Ładnie brzmi i trafnie oddaje nasze zmagania – jako „rozczynianie, rozprawianie się czymś” i w drugim znaczeniu – jako rzeczownik w liczbie mnogiej - oznaczający „niewielką ilość mąki zakwaszonej, dodawanej do ciasta przeznaczonego do pieczenia, wywołujący fermentację”. Jesteście trochę rozrzucone po Polsce. Jak na siebie trafiłyście i jak zrodził się pomysł stworzenia teatru? Poznałyśmy się przez Jacka Szymkiewicza i pewnego razu po koncercie w Szczecinie zostałam zaproszona (ku mojej wielkiej uciesze) do tego projektu. Dlaczego w ogóle teatr? Poza Rozczynami jesteś czynnym muzykiem. Nawet teraz gdy rozmawiamy jesteś w trakcie trasy koncertowej. Nie wystarcza Ci to? Co takiego przyciągającego jest w teatrze? Do tej pory głównie zajmowałam się sztuką sceniczną i robiłam spektakle oparte na translacji języka muzyki na język obrazu (studia metody rytmiki polegające na interpretacji ruchowo-przestrzennej dzieła muzycznego), sztuką ciała/performance, itp. Ostatni rok sprawił, że bardziej udzielałam się jako muzyk, ale to czysty przypadek. Wyraz „głodnie” ma jakieś znaczenie czy jest po prostu chwytliwy i przyciąga wzrok na plakacie? Tytuł integruje w sobie słowa takie jak „głód” i „kłótnie”. Tematem spektaklu jest kłótnia. A raczej nie sama kłótnia, tylko stan głodu – stan „braku czegoś” i dyskomfort, który z tego powodu się rodzi. Próba porównania kłótni do sytuacji, w której głodny człowiek nie potrafi znaleźć sposobu ukojenia i nasycenia się, więc żeby poczuć się odrobinę lepiej, wpędza otoczenie w podobny stan. Jak powstały „Głodnie”? Tradycyjną metodą prób i błędów z dużą ilością konfliktów i kłótni. Ja się denerwuję, bo kończę pracę godzinę przed rozpoczęciem spektaklu, więc jest to mało komfortowa sytuacja, żeby w godzinę wiarygodnie przeistoczyć się z pani nauczycielki w panią aktorkę. Nie wiem, czy dziewczyny się denerwują. Na pewno wszystkie się cieszymy, że podjęłyśmy próbę wskrzeszenia spektaklu, który ostatnio był grany w kwietniu b.r. Gdy prezentowałyście „Głodnie” w Poznaniu wystąpił z Wami gościnnie Jacek Szymkiewicz znany przede wszystkim z Pogodna, ale również z solowego projektu Budyń i Sprawcy Rzepaku, który Ty również współtworzysz. Planujecie tego typu dodatkowe atrakcje na Entrée? Małe sprostowanie – w Poznaniu to „Rozczyny” wystąpiły gościnnie z paroma piosenkami ze spektaklu przy okazji koncertu zespołu Budyń i Sprawcy Rzepaku, nie odwrotnie, natomiast atrakcji spodziewać się można raczej w cyrku lub domu handlowym albo w centrum rozrywki… Widziałaś dotychczasowe występy Waszych konkurentów? Coś Ci się szczególnie podobało, utkwiło w pamięci? A może coś Cię zaskoczyło? Postaram się ustosunkować do tego pytania po zakończeniu wszystkich prezentacji tej edycji projektu Entrée. Nawiązując jeszcze do miejsca Twoich koleżanek z grupy. Myślałyście już jak to rozwiążecie w razie ewentualnej wygranej w Entrée? Wszak rezydencja odbywać się będzie tu, w Chorzowie. Jak to się mawia: nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, bo będzie nam kulą u nogi. Na zakończenie powiedz czego mogę Wam życzyć przed wtorkowym występem? Zdrowia i żeby chińskie dzieci nie musiały tyle pracować. |
|
| Zmieniony ( 13.12.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

