| Spacer |
| Wpisał: Szymon Słowik | |
| 22.09.2007. | |
|
Stąpam powoli krok za krokiem wzniecając niemałe tumany kurzu wynurzając się z gęstej otchłani materii dwuznacznie prostoliniowej Wszystko zmierza ku rozwiązaniu Gdy ja ciągnę swoje prawiezwłoki Wzdłuż pępowiny wydarzeń Specjalnie potykam się O długowieczne kamienie O głębokie korzenie istoty rzeczy O sytuacje tak niepowtarzalne jak duży poker W odpowiedniej skali czasoprzestrzeni Odkrywam że tylko troche więcej Pojemności świadomości potrzeba By intuicyjnie kontrolować Ten przeintelektualizowany układ pięciu kart Ja jestem szóstą Przypadkiem patrzę Zabieram ze sobą I idę dalej I idę bliżej Niż się wydaje |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
