| 24.09.2005, Wiatraki, Orzechowo k/Olsztynka |
| Wpisał: Izabela Fietkiewicz-Paszek | |
| 22.12.2007. | |
|
Im trudniejsza droga, tym wolniej mijamy W trawie grzęzną szpilki, komary uparcie nie pozwalają być z klasą. Jesień nie zagląda jeszcze zbyt odważnie. Aż chce się w drogę, do tego kościoła, bryczką przez pole, z orszakiem, co jak tren ciągnie się, kurzem pokrywa widoki. Młodemu aż szumi w skroniach od lasu i dreszczy - tak dreszczy, że nie wie, czy to naprawdę konie wozem trzęsą. Ze strachu, może z zimna - palce bieleją pieszcząc brzegi, to sukni, to surduta. To znów wyplatają nie wiedzieć czemu wspólne mudry. Droga zakłóca świat, dzieli go na dwoje. 5/6 października 2005 |
|
| Zmieniony ( 12.02.2009. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
