| udomowienie |
| Wpisał: Lucyna Rams | |
| 13.02.2009. | |
|
Ta konotacja z ziemią - wszystko na przekór śmierci Wyrównujemy się kantem przyzwyczajeń i doskonałości rozciągając kręgosłup unicestwień. W standardzie kolacja i spacer do lodówki gdzie wzory na miłość rozpływają się w pękniętej salaterce. Wypada po chamsku odpowiadać pustym stołom i wyskakiwać z okien znudzonych mieszkań tylko po to, żeby usłyszeć wiatr. Rozprowadzamy się kroplą krwi na cienkich szkiełkach coraz szybciej odmawiając spojrzeń drzewom. Podobnie układamy bukiety w wazonach i książki starając się półkom znaleźć punkt zaczepienia. W tych samych ścianach i na tym samym łóżku umieramy przybici codziennością. Innowacja słów nic nie daje. Tylko utrudnia pogrzebanie dziurawych garniturów i podartych o kamienie sukienek. Bawimy się zakreślając chude szlaczki nie odbytych rozmów i dzikich znajomości udając przywiązanie. W sąsiednim pokoju dzieci budują plastikowy dom bez drzwi ustawiając nas do góry nogami. Tak widać lepiej siebie. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
