Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           


tu i teraz
Wpisał: Lucyna Rams   
13.02.2009.
Tadkowi

Lubię chodzić po swoich śladach. Jestem wtedy
w pewien sposób oczywista i rozpoznawalna. Tak naprawdę
włóczę się nie krępując ruchów i zdarzeń. Potrzebuję
zapewnień.
Na polach śnieg, a ja niewydarzona i zmarznięta rozpuszczam się
w sobie. Ktoś siada obok, oszukuje, że poranki wita się pocałunkiem
i świeżo zaparzoną kawą. Chciałabym tego spróbować. Uczepić
na zawsze.

Możesz teraz policzyć kości. Kręgosłup bez ciała. Ciało bez kręgosłupa.
Unikalne fotografie kobiecości jak szczątki kotów, które mimo woli
podrzucałeś w rytm pulsującego tętna. Nie, to była tylko ulewa,
przepaść po rozbitej szklance.

Już nikt nie zastanawia się nad czasem. Skąd wypływa,
gdzie zbiera siły na szepty i wpatrzenia. A Ty z nim grasz,
zakwitasz, doznajesz skurczu i umierasz. Śmierć wygładza
plisowane dłonie.

Spójrz za siebie. W alkowach płaskie twarze wchłaniają kurz.
 
następny artykuł »