Ostatnio dodane miejsca
| Impulsem jej sztuki |
| Wpisał: Ula Kasperek | |
| 22.03.2008. | |
|
(.)Fascynują mnie stany, których nie jestem w stanie doświadczyć. W moich pracach poruszam tematy związane z kondycją fizyczną cielesnością i zdrowiem, (co jest ściśle związane z moim życiem) Bardzo istotne dla mnie jest uczynić ludzi szczęśliwymi. Czasami jest to wręcz utopijna wizja szczęścia. Również staram się spełniać moje marzenia. Wycinam z rzeczywistości tylko to, co jest mi najbardziej potrzebne i co potrzebuje w danym momencie (.) Recenzja obrazów Czarodziejki z księżyca Magdaleny Bielesz. To, co robi wzbudza uznanie i kontrowersje; Dla jednych to prosty kicz, któremu na siłę chcę dodać magii, dla drugich poruszenie problemu ludzkości. Projekt Czarodziejek, jest punktem wyjściowym staruszek sprzedających na ulicach bukieciki kwiatów, a japońskiej mangi " Sailors Moon"; Zmysłowe i emocjonalne połączenie czegoś, co jest nie odkryte i absurdalne dla zwykłego śmiertelnika. Artystka próbuje nadać kosmiczną siłę i chęć walki ze złem, ewentualnym przechodnim kupującym owe bukieciki kwiatów, z rąk staruszek ubranych w kolorowe chusty i adidasy nieznanego pochodzenia, tłumacząc natchnienie śmiercią babci, do której była przywiązana. Trudno jest się oprzeć wrażeniu, że przy cyklu tych prac zabrakło motywacji przy dobrym pomyśle. Bajkowy stan, który zostaje przeszyty bardzo grubymi nićmi z realnym światem, podsycany opowiastkami i podkładami samej autorki; " Bo chciałam pokazać ich czarodziejstwo .". Odgadując po wielu próbach autentyczne zamiary pani Magdy, można by rzec, że nie tylko przy każdym obrazie brakuje plakietki z złotą i przewodnią myślą, by każdy zdrowo myślący człowiek wydający grube pieniądze nie tylko za sam obraz, który gdzieś ujmuje, czy samo obejrzenie problemu poruszonego według tej autorki, ale autentycznych odczuć i sentencji, których brak,a ewentualne doszukiwania mijają się z celem, jaki wyznaczyła jedna z ciekawszych młodych artystek. Kartą przetargową i obronną ręką, która pozwala przyćmić wzrok, ku porażce; Jest cel i zamiłowanie. Artystka, kreuje swoje marzenia swoje wizje, coś co leży na pograniczu bólu, strachu, tragedii, odrzucenia. " Skąd bym brała tyle siły by podołać, wszystkim problemom." Osobiście gratuluję wielkiego sukcesu w Berlinie, i jednomyślnie z przykrością stwierdzam, że w Polsce ciągle brak miejsca dla sztuki kontrowersyjnej. |
| « poprzedni artykuł |
|---|


