Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           


O Niej i o Nim
Wpisał: Jan Makselon   
30.03.2008.

1. Odwracalny
2. O niej i o Nim
3. Wiosenne dumanie panny K.
4. Beyond human being
5. Kim jest Kopciuszek?
6. Przypowieść o rycerzu
7. <ściana>
8. Chaotyka
9. Tajemnica miłości
10. Nie czekaj
11. Buch
12. Młody odkrywca
13. Zły pan

ODWRACALNY

Na zewnątrz nóg drżenie
Rąk niepewny chwyt, nietaktyczny dotyk
Oczyma wzrok błądzi
Nosem jakiś zapach się czuje
Przez głowę setka myśli przechodzi
W sercowej klatce tysiąc uczuć się gnieździ

I to jest wszystko. I to jest wszystko?
Acha i jeszcze czyste sumienie, spokój w duszy i ufność w Bogu
I to jest wszystko? I to jest wszystko.

W sercu ludzi kocham
Myśli o życiu mi czytelne
Nosem zapach natury odróżniam
Oczyma ludzką głębię widzę
Rękami społeczności pomagam
Na kolanach wszędzie zajdę


O Niej i o Nim

Pewnego razu, gdy przemyślał, poszedł do niej i zapukał

Pukał, pukał całą wieczność, a wiecznością była minuta

Drzwi się otwierają, a w progu staje ona – taka wielka, taka mała

Taka wielka, taka mała

Taka śliczna, taka brzydka

Taka śmieszna, taka poważna

On blady, bo słów zapomniał, a splatał je cały weekend

Ona podniecona chwila, czeka na najbliższy gest



Kiedy składali sobie pocałunek czuła się jak w niebie.

On jak w piekle.

Milcząc bowiem wiedział coś czego ona nie wie.

Za tydzień znów będzie musiał ją okłamać.


WIOSENNE DUMANIE PANNY K.
 
Lubie maj o poranku,

Wtedy wszystko się zaczyna,

A przeszłość czy dobra, czy zła

Niema już znaczenia.

 

Przechadzam się po kolorowym parku,

Najchętniej wśród konwalii,

Które niczym magiczne, białe dzwoneczki

Rozsiewają wkoło jarzący się w promieniach słońca słodki pył.

 

Pył ten porwany przez lekki wietrzyk,

Muskający mą skórę wdycham,

Czując tym samym w ustach

Słodki jak czekolada smak.

 

Wtedy dopiero oczy otwieram,

Które to widzą twarze ku sobie zwrócone

W serdecznym uśmiechu i życzliwym słowie

Czy…delikatnym geście.

 

 

Me usta pozdrawiają to co widzą oczy,

Ma dusza zaś błogosławi ów słowa.

Teraz zdradzę wam tajemnicę i powiem kim jestem

Jestem Panną K.





BEYOND HUMAN BEING*


Obserwując przez szybę świat

Widzę samochody,

Gdy patrze poprzez nią

Ukazują się anioły.

Wszystkie bielsze niż śnieg,

Piękniejsze od każdego z nas.

Jedne wesoło tańcząc latają,

Inne siedzą na zielonych parapetach.

 

Patrząc na mnie,

Wydają się coś mówić do siebie,

Poruszają wargami,

Gestykulują  rękami.

 

Nie wiem o co chodzi,

Nie rozumiem ich…

…po czasie ciągłego podziwiania i wpatrywania w tajemnicze zachowanie,

w końcu ujrzałem i zrozumiałem.

 

Niebyły to tańce,

Tylko przygotowanie do bitwy.

Nie rozmowy,

Lecz modlitwa.

Nie ukazywanie podekscytowań dłońmi,

A dramatyczne wywijanie nimi bym uciekał,

Bym uciekał i zasłonił za sobą okno.

 

Od samego początku przeciskał się przez nie Czarny Pan.


KIM JEST KOPCIUSZEK?
 
Drogi Kopciuszku,

Który przez jedną noc Oddzieliłaś ziarenka grochu od popiołu

Naucz mnie proszę,

Jak odzielic czułe serce od rozumu,

Jak dosłyszeć siebie pośród gwaru tłumu,

Jak rozpoznać tych, których chcemy poznać

Jak pozwolić swej duszy ciałem przemówić,

Jak cieszyć się z kimś, kto wszelką nadzieje porzucił,

Jak wroga miłować,



Jak Ciebie pokochać?

PRZYPOWIEŚĆ O RYCERZU
 
Mały biały rycerz,

Dzierżąc wielki miecz strachu,

Uderza w smoczą rzeczywistość,

Budząc siły do dziś niepojęte.

 

Iskrzy się strasznie,

Bez ani jednej kropli krwi.

Ani krwi, ani słów

Tylko uczucia.

 

Znudzony walką,

Zmęczony ciężarem miecza,

Widząc ogrom smoka,

Przestał walczyć i padł.

 

Nagle wytoczyła się krew,

Wypłynęły słowa,

Uczucia jak były tak trwają,

Wielki smok upadł.

 

Mały rycerz leży teraz na skarbie,

Twarzą  do ziemi ze skruszoną zbroją,

Pękniętym mieczem i hełmem

Niewie co ani dlaczego się stalo.

 

Słysząc dudniące kroki,

Podniósł spoconą lecz uśmiechniętą twarz,

Zobaczył wyciągnietą ku niemu rękę,

Dłoń jakiegoś człowieka z zakrwawionym toporem wiary.

 

Wychodząc z jaskini napełnili pełne sakwy skarbu po równo;

Zostawili wejscie otwarte by kolejni rycerze go nie przeoczyli,

Nie zmarnowali szansy walczenia ze smokiem,

Odnalezienia tego, czego najbardziej potrzebują.


<ŚCIANA>

 
Kiedy siedzę zamknięty w czterech ścianach,

Za zakratowanymi oknami,

Przypomina mi się wtedy taka mała emotka.

Taka mała, taka dzielna, taka zielona emotka.

Dlaczego mała?

Ponieważ Wielka Czerwona Ściana większa.

Dlaczego dzielna?

Bo Wielka Czerwona Ściana bezwzględna.

Najważniejszym jej atutem jednak,

To kolor zielony,

Zielony kolor nadziei,

Nadziei, która ją zmienia,

Zmienia w wielką i silną,

Większą nawet od Wielkiej Czerwonej Ściany.

 

Mała, dzielna, zielona emotka

Przebije kiedyś tę barierę,

A nagroda jej będzie wielka.

Dowie się w końcu

Co czekało na nią po drugiej stronie,

Po drugiej stronie Wielkiej Czerwonej Ściany.

 

Ów emotka cieszy się z tego strasznie,

Lecz nigdy nie opuściła jej obawa,

Obawa przed tym,

Że po drugiej stronie

Będzie na nią czekała

Kolejna Wielka Czerwona Ściana.


CHAOTYKA


 
I spadł deszcz z czarnych chmur,

A grzmoty dudniły po ciemnym,

szarym niebie,

Błyskawice pojawiały się wszędzie,

Oświetląjac dziesięcio metrowe fale,

W których jakby za sprawą czarnej magii,

Znikały statki;

Tonęły w nieskończonej głębi oceanu,

Zapomniane w końcu przez wszystkich.

 

To wszystko dzieje się teraz w mej głowie.

Dziesięć tysięcy myśli na sekundę to za dużo,

Stanowczo za dużo…

Dlaczego muszę tego doświadczać?

Tego nie wiem.

Nie wiem jak poradzę sobie

Z jedną z najważniejszych

Rozmów w mym życiu.

Nie wiem,

Jakich narzędzi użyję?

Do naprawienia mych błędów

Z przeszłości i przyszłości…

 

Straszne, iż

Zdaje sobie sprawę,

Że ten wiersz,

Nie jest z najwyższej półki…

Powiedziałbym z dolnej…

Ale w jakiż to sposób

Mógłbym napisać teraz coś lepszego?


TAJEMNICA MIŁOSCI


Czy są dla siebie stworzone?

Pies i kot żyjące w zgodzie,

Nie mający innego towarzystwa…

Lwica i małe Gnu tworząc rodzinę,

Ona dla niego matką, bo te zostało opuszczone,

Ono dla niej dzieckiem, bo ta nie może mieć własnych…



Próbujmy i My,

Mający takie same zainteresowania,

Zachowania,

My, potrzebujący rozmowy…

Siebie…


Nie czekaj


poprzedniego wieczoru.

- Halo?

- Hej misiu, co ty na to by się jutro wybrać na zakupy po tę sukienkę, którą sobie upatrzyłam kilka miesięcy temu?

- Jasne, przyjdę po ciebie o 10,ok.?…wiesz, chciałbym ci powiedzieć coś ważnego…

- Super, kochany jesteś, ale nie mogę teraz rozmawiać bo właśnie przyszły koleżanki, buzia.

- ach, buzia, do jutra.

 

Dziś rano.

- No, misiu, już blisko jesteśmy, jestem taka podekscytowana, jestem ciekawa jak będę w niej wyglądała na balu.

- Na pewno przecudownie, chciałbym ci powiedzieć coś…

- Po zakupach Ok? Teraz jestem bardzo podekscytowana.

 

Teraźniejszość. W sklepie.

- O, o, jest, widzisz? Biorę ją i lecę do przymierzalni.

- Leć skarbie.

 

Pobiegła. Są ze sobą już 3 lata, wyjdzie ze sklepu to jej powie, co do niej czuje.

 

W przyszłości. Wychodzą ze sklepu.

- Rzeczywiście pięknie w tej sukni wyglądasz.

- Dziękuję misiu. Śliczna jest, dziękuję, że mi ją kupiłeś… Uch, ale bym się poślizgnęła na tym lodzie, straszna ta zima, nie idź za mną, chwycę się ciebie, chciałeś mi coś powiedzieć…

 

BUCH


Został przywalony zmarzniętym śniegiem, który spadł z dachu.


MŁODY ODKRYWCA

Odkrywając tajemnicę stoję naprzeciwko Ciebie.

 

W Twych oczach uroda, wdzięk, słowa i coś pięknego,

Nie nazwanego.

 

Uroda poza wszystkim co widoczne i namacalne.

Z wdziękiem poruszaja się wszystkie kończyny łąkę tworząc.

Słowa z wodospadu w strumień się zmieniają.

 

Piękno - to jedno,

Łączy w sobie tamte trzy,

Wychodząc na świat,

Przyjaźnią nazwane.

ZŁY PAN

W całej swojej świadomości,

Zawsze wiedziałeś,

Że człowiek i Pan

Byli i są obaj w tobie,

Lecz patrząc w gwiazdę śmierci

Gdzie światłość jest ślepa.

Granicy pomiędzy nimi nie widzisz..

 

Robisz rzeczy,

Jakie chcesz

By się stały.

Zabić Pana i dokonać swego przeznaczenia,

Ojcze…O zbyt wiele mnie prosisz.

Zmieniony ( 30.03.2008. )
 
« poprzedni artykuł