Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           
http://www.trafri.net/images/logo-ksiazki.jpg


Książki na dworcu?
Wpisał: Monika Korzon   
30.07.2008.

Gdyby ktoś mnie zapytał: „gdzie można kupić książki?”, nie wiedziałabym za bardzo od którego miejsca zacząć. Nie dlatego że takich miejsc nie znam, a raczej dlatego że takich miejsc jest za dużo.
Mogłabym swoją odpowiedź zacząć od kiosków, które dzisiaj są wypełnione nie tylko gazetami, ale również książkami. Mogłabym nakierować mojego rozmówce na antykwariaty,  księgarnie a nawet na targi ze starociami, gdzie książki leżą w zniszczonych kartonach. Jednak mimo wielu znanych mi miejsc i tak pewnie na pierwszej pozycji znalazłby się dworzec. I zdaję sobie sprawę,  że byłaby to zaskakująca odpowiedź, gdyby nie fakt, że kilka lat temu powstały na dworcach tzw. targi taniej książki.

 

Targi taniej książki początkowo były skierowane do osób jeżdżących pociągami. I stało się tak chyba dlatego, że najczęściej podróżujących można było zauważyć albo z książką albo z gazetą. Z czasem jednak, targi stały się tak popularne, że zaczęli korzystać z nich nawet niezadowoleni klienci księgarni.
Pomysł na utworzenie takiego miejsca to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Dlaczego? Dla mnie jest kilka powodów. Pierwszym, jak sama nazwa wskazuje są to  tanie książki. Czasami można tam wytropić przecenioną „perełkę”, która normalnie sporo kosztuje. Umiejscowienie tych targów – znaczy się dworce, jest również doskonałym pomysłem. Jako pociągowy podróżnik nie zawsze cieszyłam się z wcześniejszego zakupu gazety. Powiedzmy sobie szczerze, jeżeli ktoś nie czyta gazet, czy też czasopism sprzedawanych w kioskach, nie zawsze wie, czego ma się spodziewać po danym zakupie. Nieraz było tak, że kupując jakieś czasopismo, szybko je odkładałam –
a podróż zamieniała się w podziwianie znanych już widoków.
Książka często była dla mnie jedyną deską ratunku na dłużącą się jazdę. Tyle tylko skąd je brać? Z domu nie, ponieważ biblioteczka, którą posiadam jest mi już znana.
Z biblioteki, też nie bardzo, ponieważ nigdy nie wiadomo co nas w podróży spotka. Zakup w księgarni odpada, ponieważ książki mają tam bardzo wysoką cenę – często narzucaną przez samą księgarnie – stąd ja, dokonuje najczęściej zakupu książek
w Internecie (o czym jeszcze napiszę). Można powiedzieć, że mój problem został rozwiązany właśnie dzięki dworcowym targom książkowym.
Jedynym minusem może być fakt, że nie każdy polski dworzec posiada taki targ. Jest to do pokonania, ponieważ każde większe miasto może pochwalić się takimi targami na swoich dworcach.  A skoro mamy wakacje i na pewno wielu wybiera się w podróż – zachęcam do skorzystania z takich miejsc. Dworce nie zawsze muszą się kojarzyć z niemiłymi, zaniedbanymi miejscami…

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »