Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           


łopot i konsternacja rzęs
Wpisał: Kinga   
21.03.2004.
wybacz rozstrojenie, ale konsumuję pewną myśl, sytuację nową

mrok w połowie - godzina wczesna

nastrój porywów tworzy rosyjska czarna płyta

ballady okudżawy, za oknem tropik
stopni kilka, rozczochrana woda w zbiorniku

i czego beczysz?!

" wzdychaju "

jeszcze bardziej dramatycznie, kiedy igła zetknęła się z płytą demarczyk ewy

powaga i rozdarcie snuje się aż do uszu

mechanizm to dziwny

zaczęło się od czarnego krążka, kontakt z igłą i trochę charczenia

żeby klimat był

między protonami do uszu obydwu

potem z cielesności w metafizykę

wpływ ezoteryki i moje przeświadczenie, że emocje chcą drgać

wEjście Awaryjne

bo ja chcę tylko kochać

aż czuć

czarodziej z rozumem kroczy

ach snuje się, snuje między palcami, między kartkami, łyżkami zupy, literami i łykami wody

i jak tu bajdy opowiadać, kiedy odcień czarów tak realny...

a jednak one

 

Czarne anioły choć białoskrzydłe

A na ich twarzach miny obrzydłe

Na czarnym niebie jak fajerwerki

Ale przeklęte raz i na wieki

To są anioły z mojej stodoły

Pouciekały przez dziury w dachu

Anioły śmierci z głowami węża

I latają w górze i czas swój mitrężą

I trzeba by wszystkie je razem połapać

I w pęczki powiązać i wapnem pochlapać

I wpuścić do nieba czy trzeba nie trzeba

Czy trzeba nie trzeba

Czy trzeba nie trzeba

Czy trzeba nie trzeba

 

 

Moja stodoła jest cała drewniana

Na cztery strony jest zbudowana

Na czarno-biało jest malowana

Cała święcona i wykadzona

Tam produkuje się czarne anioły

Jeden we fraku a drugi goły

Trzeci ponury czwarty wesoły

Piąty jak trumna a szósty umarł

Przez sine niebo wielki ptak leci

Nie to nie ptak jest to anioł śmierci

Ma białe skrzydła z gęsiego pierza

A pysk ma taki jak pysk u zwierza

Siedem guzików ma u surduta

A dusza jego jadem zatruta

Rąk czternaścioro ma u tułowia

I na każdej głowie ma dwa wodogłowia

Ma uszu szesnaście ma czterdzieści nosów

Ma ten anioł śmierci co tak leci nocą

A skrzydła u niego tak strasznie łopocą

Tak strasznie łopocą

Tak strasznie łopocą

Tak strasznie łopocą

 

 

A skrzydła jego wielce szatańskie

Lecz choć on czarny toć anioł pański

 

tak, bywam kolokwialna

tak, bywam wzniosła i wyniosła

tak, pójdziemy na koniec świata
Zmieniony ( 12.02.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »