Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           
http://www.trafri.net/images/logo-ksiazki.jpg


Kamienna małpa
Wpisał: Monika Korzon   
28.08.2008.

Długa podróż w pociągu sprzyja czytaniu, w szczególności gdy mamy do czynienia z książkami, które swoją akcją wciągają. Pozycje, którą chciałabym polecić, powinnam raczej zostawić na sam koniec, jednakże przyznam szczerze, że czytając ją nie miałam pojęcia, że to jedna z kilku części...

„Kamienna małpa” Jeffery Deaver’a to powieść sensacyjna. Zaczęłam ją czytać przypadkiem, podczas mojej kilkugodzinnej podróży w pociągu – przypadkiem, ponieważ jakiś czas temu wydawnictwo Reader’s Digest wydawało bestsellery „grupowo”. Mówiąc „grupowo” mam na myśli, grube tomiska, w których znajdowały się cztery odrębne powieści. Z reguły każda z nich podchodziła pod inny gatunek, to romans, to sensacja, to książka przygodowa.
 Biorąc takie tomisko w podróż i zabierając się za „Kamienną małpę”, myślałam że zaczynam czytać jakąś książkę przygodową - o dżungli, jaskiniach i figurkach małp. Jednak jakie było moje zdziwienie, gdy po chwili odkryłam że wpadłam w sensacyjno-detektywistyczną sieć zagadek!
Gdybym miała opisać wszystko w wielkim skrócie zaczęłabym od tego, że akcja książki zaczyna się u wybrzeży USA, gdzie to do brzegu ma dobić statek z grupą nielegalnie przetransportowanych Chińczyków. Całym szwindlem dowodzi niejaki Duch, który jest poszukiwany przez policję w wielu krajach – nie dlatego, że zajmuje się nielegalnym przemytem, ale z powodu tego, co dalej robi ze swoimi „klientami”. W tym właśnie momencie wkraczają główni bohaterowie – sparaliżowany człowiek o wielkim umyśle Lincoln Rhyme i jego piękna wspólniczka Amelia Sachs.
Niewątpliwie dla mnie było pechowe trafić na ostatnią ze wszystkich części o tych bohaterach, jakie do tej pory ukazały się na rynku. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Okazuje się, że autor Jeffery Deaver napisał tą książkę w sposób lekki, wciągający i taki, który nie powoduje braków w wiedzy czytelnika. Jednym słowem, czytając „Kamienną małpę”, nie odniosłam wrażenia, że coś było wcześniej, a do tego zupełnie przypadkowo o wcześniejszych częściach dowiedziałam się z Internetu. To nic! Mimo wszystko za wcześniejsze zagadki przeznaczone dla Lincolna Rhyme się zabiorę, a póki co pozostanę pod wrażeniem „Kamiennej małpy”.
Książka na pewno spodoba się fanom dobrej sensacji i zagadek. Opisy zbrodni są bardzo realistyczne i szczegółowe, dlatego dla ludzi przeczulonych na punkcie krwawych opisów polecałabym odrobinę mniej drastyczną lekturę. Dodatkowym plusem jest naprawdę wciągająca akcja, której nie przeszkodzą nawet trudne warunki do czytania, jak np. zbyt głośni ludzie w pociągowym przedziale. Idąc dalej, jak na tego typu sensacje w książce nie znalazł się ani jeden opis erotyczny, co w tym momencie jest dla mnie zaskakujące. Jako czytelniczka książek tego typu, wiem że pisarze mają skłonność do ubarwiania historii takim dodatkowym „smaczkiem”. Tutaj tego nie znajdziecie – to dodatkowe ubarwienie znajduje się w krwawych i bardzo dokładnych opisach.
Sensacja wciąga na tyle, że ludzie z dużą wyobraźnią mogą przez chwilę postać w takim krwawym pokoju i szukać wszystkich dowodów zbrodni…

 

Zmieniony ( 28.08.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »