Trafri.net poleca: Film, Książki, Sztuka, Muzyka, Teatr
           
Trafri Sztuka - Logo


Szkice i wariacje - twórczość Zbigniewa Herberta
Wpisał: Daria Pawlak   
14.10.2008.
Wszyscy z pewnością znamy poezję Zbigniewa Herberta - któż z nas nie słyszał o Panu Cogito, kto z nas nie utożsamiał się z nim, zaczytując się w wierszach mistrza? Uniwersalny i ponadczasowy charakter poezji jest jej potęgą, książki Herberta od lat trafiają na listy najchętniej czytanych. I choć nikt z nas nie ma wątpliwości, że zapewnią mu nieśmiertelność, nie wszyscy wiedzą o drugiej pasji naszego poety - rysunku. Nieznane szerszej publiczności szkice i swoiste wariacje, ukazanie Zbigniewa Herberta po drugiej stronie lustra, jego dystans zarówno do siebie jak i otaczającego nas świata - to wszystko można podziwiać w Mysłowickim Miejskim Centrum Kultury. Ekspozycja towarzyszy przede wszystkim ważnemu wydarzeniu - rok 2008 jest Rokiem Zbigniewa Herberta. Wystawa, a także nieawno powstaly film dokumentalny o jego życiu, miała za zadanie spopularyzować nie tyle samą poezję, ile właśnie równie bardzo bliską poecie fascynację malarstwem. Uważnie śledząc jego twórczość można dostrzec pewne niuanse - wszystkie szkice są owocem niezwykłego daru opisu pejzaży, obiektów kultury materialnej, dzieł architektury, rzeźby, malarstwa. Wyostrzony zmysł obserwacji oraz wrażliwość pozwoliły na swobodne przeniesienie za pomocą ołówka czy długopisu tych inspiracji, które nie dało się wyrazić w słowach, w wierszach.
Wydają się one nieodłącznym elementem, częścią jego poezji. Zbiory esejów: Barbarzyńca w ogrodzie, Martwa natura z wędzidłem - są wynikiem silnego zainteresowanie malarstwem.

W ramach programu operacyjnego Herbert będziemy mieć okazję uczestniczyć i być świadkami m.in. wydarzeń kulturalnych popularyzujących twórczość Zbigniewa Herberta np. wystawy, warsztaty inspirowane jego twórczością, spotkania literackie, koncerty, badania, film dokumentalny, konferencje i sesje naukowe poświęcone twórczości poety. Jednak wystawa Miejskim Centrum Kultury głównie skupiła się na bliższym zapoznaniu nas z drugą jego pasją - rysunkiem. Reprodukcje szkiców w jednej z galerii przedstawiały głównie szeroko rozumianych abstrakcji na bazie czerni i bieli. Zbigniew Herbert starał się w swoich pracach ująć nie tylko to, co widać na pierwszy rzut oka i co chciałoby być widziane - ma nadzieje pozostawić element niewiadomej, aby pobudzić wrażliwość widza na własne widzenie świata i ludzi. Niniejsza wystawa ma za zadanie pokazać te zainteresowania Herberta, które często umykają; te inspiracje, które nie dały zamknąć się w pięknych słowach. Przedstawiamy rysunki będące osobistymi zapiskami z podróży po Grecji, Włoszech, Niemczech, Belgii czy Holandii. Widać wyraźnie motywy zaczerpnięte z malarstwa Fransa Halsa, jak również innego wybitnego przedstawiciela baroku - Rembrandta.
Sam Herbert powiedział: próbowałem przetłumaczyć subtelną i pełną niuansów, niezwykle skomplikowaną maszynę malarską na prosty język.

Jego fascynacja sztuką i malarstwem zaowocowały serią rysunków nadających nowy wyraz, świeże spojrzenie dziełom europejskich malarzy. Kreska jest bardzo oszczędna, nie ma tam zbyt wielu szczegółów, a co najważniejsze - nie jest to wierna kopia.
Istotą jego szkiców i rysunków było nie tyle samo naśladowanie, co opowiedzenie się za pewną wizją świata. Przyswojenie sobie uczuć i emocji jakie oddają pracę holenderskich mistrzów; Rembrandta i Vermeera. Są czymś na kształt luźnych notatek, tyle, że w formie nietypowej - w formie ilustracji, rysunku. Autor cyklu wierszy o Panu Cogito w swych esejach przedstawia nam sylwetki miejsc, które stały się inspiracją, do utworzenia i zapisów wrażeń z podróży m.in. Florencji, Austrii, Francji - europejskich stolic kultury i sztuki. Widać w nich zauroczenie krajobrazem, architekturą, antykiem. Rozmyślał nad ponadczasowością dziel mistrzów pędzla - sam próbował, choć mogłoby się wydawać niewprawną i niecierpliwą kreską oddawać na kartkach to, czego nie były w stanie uchwycić żadne piękne słowa, żadne wyświechtane frazesy. Tym samym Zbigniew Herbert przyswajał sobie i opowiadał się za pewną wizją sztuki, można by rzec ,,parafrazował ją". Tak było w przypadku, jednego z szkiców, które zachwycają formą i próbą własnego manifestu światopoglądu sztuki, tym trudniejszej do wyartykułowania, że już wcześniej wypowiedzianym przez innego artystę - tu Jana Vermeera. Dziewczyna z perłą - gdyż taki tytuł nosi najsłynniejszy, a przy tym jeden z najbardziej zagadkowych obrazów niderlandzkiego malarza. Herbert jednak nie tylko szkicował - sporządzał notatki o swoich wrażeniach, jakie wywarły na nim obrazy opowiadał o niuansach lub frapujących go szczegółach, których ulotność pragnął przedstawić na swych pracach. Teksty tytułował w sposób niekonwencjonalny, posegregowane znalazły swe miejsce w szkicownikach i teczkach. Poeta pozostawił po sobie 272 szkicowniki co stanowi imponującą ilość. Ich reprodukcje nadal można podziwiać.

Warto zapoznać się z tą drugą, odmienną, często wręcz nieznaną, lub zapomnianą stroną, a ukazującą dopiero teraz w pełni kunszt artysty - jego prace, rysunki idealnie współgrają ze sobą i tworzą harmonijną całość - tak cenioną przez Herberta.
 
« poprzedni artykuł