Ostatnie recenzje teatralne
- Prócz miłości cóż ci mogę dać
- W imię Ojca
- Urodzone ofiary
- Samotni z wyboru
- Niedziela, święto miejskiej melancholii
- Szary teatru Momo
- Arcyśmieszny teatralny efekt przyjaźni polsko-słowackiej
- Swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę - sztuka po kaczmarsku
- Mirosław Neinert, czyli Feliks Rzepka, czyli Cyrano de Bergerac, czyli on!
- Będzie to piosenka o nas i komecie
Obserwatorium Artystyczne Entrée
- 30.09.08 - Teatr Momo "Szary"
- 30.10.08 - Tomasz Kontny i Piotr Zalewski "Maszynopis"
- 17.11.08 - Korina Kordova "Karolina", Filip Kosior "Tydzień"
- 16.12.08 - Rozczyny "Głodnie"
- Odwołane - Michał Stankiewicz "Krzesła"
- Wszystkie przedstawienia wystawione będą na Małej Scenie Teatru Rozrywki, a rozpoczynają się zawsze o godzinie 19:30
Ostatnio na forum tearalnym
- where to purchase pueraria in Artesia Wells - MelissaMB - 17.07.2010
- Софт д& - AntonBixbeible - 05.07.2010
- Best Price and Great Service - Great benefits! - getteguegaink - 27.05.2010
- Look for interesting movies, music, programs? - Muhhoneepttox - 09.05.2010
- My Wifes Mom - SteedgeMollep - 09.05.2010
| Arcyśmieszny teatralny efekt przyjaźni polsko-słowackiej |
| Wpisał: Julia Korus | |
| 21.10.2008. | |
|
Igor Šebo, uroczy aktor słowackiego pochodzenia mieszkający w Pradze, na festiwalu teatralnym w Zagrzebiu poznał najbardziej znane aktorki chorzowskiego Teatru Rozrywki: Marię Meyer i Elżbietę Okupską. W jednym z wywiadów przyznał, że urok obu pań przyszło mu docenić… we wspólnej garderobie, do której zostali skierowani obcy sobie artyści. Z tego przypadkowego spotkania wyniknęła polsko-słowacka artystyczna znajomość, w którą został również wciągnięty Robert Talaczyk. Na wspólne przedsięwzięcia teatralne nie trzeba było długo czekać. Šebo występował na galach sylwestrowych chorzowskiej Rozrywki, z Talarczykiem stworzył w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej „Intercity”, a dla całej trójki swoich polskich przyjaciół napisał komedię „Pomalu, a jeszcze raz!”, graną obecnie na nowej Małej Scenie w Chorzowie. Załoga teatru Tanie Dranie szykuje się do premiery. Unia Europejska dostarczyła funduszy na czteroosobową sztukę, terminy gonią, data premiery zbliża się nieubłaganie, więc Ela, Marynia, Janusz i Robert ćwiczą co sił swoje nowe role. Janusza niestety nie poznajemy, bo w ferworze przygotowań jego delikatne aktorskie serce nie wytrzymało… Pozostała trójka w alkoholu szuka ukojenia po nagłej stracie przyjaciela. Początkowa depresja przeradza się jednak w gniew, że przyjaciel swoją śmiercią zdecydowanie pokrzyżował plany dotyczące premiery! I jak tu nie być wściekłym na zmarłego? Pogubionym artystom pozostaje jedynie szybko znaleźć kogoś w zastępstwie, więc uruchamiają wszystkie możliwe kontakty. Mirek z prywatnego teatru (domyślamy się, że chodzi o dyrektora Korezu) nie chce grać z Marynią, a na Jacentego ich nie stać (Jędrusik z Rozrywki). Wreszcie Marynia, niezbyt domyślna i naiwna istota, przypomina sobie pewnego dawnego znajomego… Jest on naprawdę ostatnią deską ratunku. Przed naszymi oczami rozgrywa się farsa w pełni. "Pomalu, a jeszcze raz!" Igor Šebomuzyka: Jiří Toufarteksty piosenek: Pavel Cmíral, Robert Talarczyk przekład: Jolanta Królreżyseria: Robert Talarczyk scenografia: Elżbieta Terlikowska choreografia: Jolanta Gabor-Chavez |
|
| Zmieniony ( 21.10.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


