|
Zdzisław Nitka to uznany malarz – ekspresjonista (głównie), wykładowca wrocławskiej ASP, właściciel Muzeum Ekspresjonistów „outsider i rebeliant” – jak sam o sobie mówi. Organizatorzy wystawy w Katowicach zgromadzili dzieła wypożyczone ze zbiorów prywatnych oraz publicznych, ponieważ obrazami Nitki cieszą się koneserzy jak i zagraniczne muzea.
Ekspozycja jest bardzo bogata; zawiera około 50 obrazów i 100 rysunków, głównie sprzed czterech ostatnich lat, choć nie tylko. Autor wzbrania się przed doczepianiem łatki „retrospektywna”, raczej woli określenie jej „jako próbę porównań – obrazów dawnych z obecnymi”.
Wpływy ekspresjonizmu są rzeczywiście bardzo silne. W pierwszej części wystawy widza atakują mocne, nasycone kolory. W żaden sposób nie złagodzone bielą, czy szarością, swym natężeniem przypominają szkolne wykorzystanie farb temper. Na obrazach powraca motyw fantasmagorycznej, nieco strasznej i budzącej niepokój twarzy, bliżej niezidentyfikowanej. Tytuły pozostałych dzieł nie są wysublimowane, np. jeżeli artysta namalował psa na spacerze, to dzieło opatrzył tytułem „Spacer z psem”. Prostota nazewnictwa i wybuchowość kolorystyczna nie idą w parze z radosnym nastrojem, który mógłby się nasuwać jako kolejne skojarzenie, ponieważ postaci na obrazach są raczej smutne, poważne, zatroskane. Ten kontrast znacznie uatrakcyjnia przekaz.
Dzieła z wcześniejszych lat są już spokojniejsze, często pojawiają się na nich zwierzęta. Bardzo ciekawe pod względem wykonania są te, które Nitka namalował na deskach, dodatkowo – prócz farby – ryjąc w nich ostrym narzędziem przedstawiane kształty (nie mam na myśli drzeworytów, które również są wystawione). Dodawało to całości głębi.
Zdzisława Nitkę trudno włożyć do szufladki z określoną tematyką. To, co zaprezentowano na jego wystawie jest zarówno wesołe jak i smutne, kolorowe i szare, przejrzyste i ukryte. Maluje ludzi jak i zwierzęta, w sposób bardziej i mniej realistyczny, scenki rodzajowe jak i erotykę. A cała ta różnorodność jest na wyciągnięcie ręki w Muzeum Śląskim od 11 października do 30 listopada. |